Uchwała nr 50/2018 Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 30 sierpnia 2018 r. w sprawie pakietu rozporządzeń związanych z ewaluacją działalności naukowej

piątek, 31 sierpnia 2018

Po rozpatrzeniu, na wniosek Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 1 sierpnia 2018 r.,  następujących projektów rozpo­rządzeń:

  • w sprawie dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych,
  • w sprawie ewaluacji jakości działalności naukowej,
  • w sprawie sporządzania wykazów wydawnictw monografii naukowych oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych,

Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, stosownie do art. 45, ust. 3 pkt. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 roku - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. z 2016 r.  poz. 1842 z późn. zm), postanowiła przedstawić swoją opinię na ich temat w formie jednej uchwały, ze względu na to, że zawarte w nich przepisy będą łącznie regulować obszar działalności naukowej.

Jednym z zasadniczych celów reformy jest zwiększenie efektywności badań naukowych i ich oddziaływania na życie społeczne i gospodarcze kraju. W konsekwencji, przepisy nowej ustawy w znacznym stopniu uzależniają status uczelni, jej dostęp do dodatkowych środków publicznych, a także ważne uprawnienia ─ od wyniku ewaluacji prowadzonej w niej działal­ności naukowej w poszcze­gólnych dyscyplinach nauki lub sztuki. W konsekwencji,  ewaluacja i jej uwarunkowania staną się jednym z najistotniejszych czynników kształtujących działalność uczelni i jednostek naukowych. Ewaluacja będzie też mieć duże znaczenie systemowe, gdyż zmierzy w jakim stopniu zaprojektowane w ustawie mechanizmy prawne okazały się skuteczne.

Opiniowane projekty rozporządzeń są bardzo złożone i dlatego można do ich tekstu zgłosić wiele szczegółowych uwag redakcyjnych. Niniejsza uchwała odnosi się wyłącznie do spraw najważniejszych. 

 Dziedziny nauki i dyscypliny naukowe oraz dyscypliny artystyczne

Rozporządzenie w sprawie dziedzin nauki i dyscyplin naukowych oraz dyscyplin artystycznych proponuje nową, mniej rozbudowaną niż obecnie obowiązująca, klasyfikację dyscyplin nauki i sztuki. To przepisy o dużym znaczeniu, gdyż nie tylko określają obszary ewaluacji, ale także wyznaczają formalne ścieżki karier naukowych.

Przedstawione przez Ministra uzasadnienie zmiany wskazuje na duże rozdrobnienie obecnych dyscyplin; około 1/5 z nich jest reprezentowana przez mniej niż 100 badaczy w skali kraju. Niestety, nie istnieje idealna klasyfikacja dyscyplin nauki ─ klasyfikacje używane w różnych krajach i instytucjach międzynarodowych są bardzo zróżnicowane. Z tego punktu widzenia, każda propozycja nowej klasyfikacji będzie postrzegana jako kontrowersyjna.

Polscy uczeni prowadzą swoje badania w setkach podobszarów współczesnej nauki, często efektywnie łącząc odległe od siebie metodologie badawcze i ten stan rzeczy nie zależy w sposób istotny od tego jaką przyjmiemy klasyfikację dyscyplin. Dlatego Rada Główna postrzega klasyfikację dyscyplin nauki zaledwie jako próbę określenia układu współrzędnych na mapie wszystkich badań. 

Sprawa zaproponowanej w rozporządzeniu klasyfikacji budzi w środowisku naukowym duże zainteresowanie, które wyraziło się w szczególności w formie kilkunastu apeli, adresowanych także do Rady, argumentujących za koniecznością zachowania dotychczasowej autonomii pewnych dyscyplin.

Wspomniane wyżej apele dotyczą wyłącznie dyscyplin z nauk stosowanych. Rada, po analizie tych apeli, proponuje ponowne przejrzenie listy dyscyplin, z uwzględnieniem poniższych sugestii:

  1. Warto rozważyć zachowanie lub utworzenie dyscyplin z zakresu nauk stosowanych, które w sposób jednoznaczny stanowią zaplecze naukowe priorytetowych obszarów gospodarki. Zgodnie z założeniami reformy, nauka powinna w większym stopniu pełnić rolę koła zamachowego w rozwoju kraju. Istnienie dyscyplin dedykowanych ważnym obszarom gospodarki może bardzo uprościć budowanie złącza między badaniami, praktyką gospodarczą oraz ich finansowym wsparciem ze strony państwa.
  1. Każda z dotychczasowych dyscyplin powinna zostać w jednoznaczny sposób włączona w obszar jednej nowej dyscypliny. Dzielenie ‘starych’ dyscyplin na części, przypisane do różnych ‘nowych’ dyscyplin owocuje wprawdzie krótszą listą, ale niesie znaczne koszty: w trakcie rozwoju ‘starej’ dyscypliny (stosowanej) zwykle sporo wysiłku pochłonęło harmonizowanie różnych metodologii w celu wykreowania użytecznego, a także w pewnym stopniu interdyscyplinarnego, obszaru badań. Efektywność współ­czesnej nauki w dużej mierze polega na skutecznym wytwarzaniu takich połączeń. Dlatego warto efekty takich wysiłków docenić. Jest jeszcze jeden argument: zastoso­wanie tej wskazówki może oszczędzić wielu badaczom frustracji, wywołanej koniecz­nością dokonania wyboru pomiędzy dwiema nowymi dyscyplinami, który wcale nie musi być tak jasny, jak sugeruje to lapidarny opis podziału ‘starej’ dyscypliny.

Rada uważa, że nawet jeśli zastosowanie powyższych wskazówek przyniesie nieduże wydłu­żenie listy dyscyplin, to uzyskane korzyści będą stanowiły dostateczną rekompensatę.

Ponadto, do Rady wpłynęły następujące sugestie korekt nazwy dyscypliny:

  • w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu, nazwę dyscypliny medycyna kliniczna i stomatologia zamienić na nauki medyczne,
  • w dziedzinie nauk inżynierskich i technicznych, nazwę dyscypliny inżynieria chemiczna zamienić na inżynieria i technologia chemiczna,
  • w dziedzinie nauk inżynierskich i technicznych, nazwę dyscypliny ochrona środowiska, górnictwo i energetyka zamienić na inżynieria środowiska, górnictwo i energetyka.

Rada pragnie także zwrócić uwagę na to, że ‘nowe’ dyscypliny,  zaproponowane w projekcie rozporządzenia, będące konglomeratem kilku ‘starych’ będą potrzebowały kilku lat na wypra­cowanie paradygmatu współdziałania, zwłaszcza w zakresie awansu naukowego. Zapewne trzeba będzie, ze względów pragmatycznych, zaakceptować specjalizowanie się uczonych w obszarach, odpowiadających ‘starym’ dyscyplinom i traktować to jako stan naturalny. W przeszłości, brak zrozumienia dla takiej specjalizacji był dla wielu środowisk naukowych podstawowym impulsem do zabiegania o autonomię swojego obszaru badań.

Ewaluacja jakości działalności naukowej

To rozporządzenie jest najbardziej złożone i było też zapewne najtrudniejsze do zredagowania. Jego złożoność powoduje, że miejscami jest ono niemal nieczytelne. Dlatego trzeba docenić istnienie „Poradnika”, który wiele z zapisów trudnych do zrozumienia objaśnia na przykładach.

Na przykład, punkt pierwszy w Załączniku nr 2 mówi „Ustala się metodę porównań parami”, co sugeruje łączenie ocenianych podmiotów w pary i ich porównywanie, gdy w istocie (vide Poradnik) chodzi o porównywanie każdego ocenianego podmiotu z hipotetyczną jednostką referencyjną. Tego typu usterki redakcyjne nietrudno usunąć. Należy jednak stwierdzić, że całościowa konstrukcja procesu ewaluacji jest logiczna.

Tym niemniej, Rada pragnie zwrócić uwagę na kilka kwestii.

  1. Rada zwraca uwagę na to, że bez zapoznania się z symula­cjami na autentycznych danych, bardzo trudno jest ocenić skutki działania zaprojektowanych mechanizmów.
  1. Na praktykę stosowania nowych zasad ewaluacji nałożą się w ocenianych podmiotach wszystkie doświadczenia i przyzwyczajenia z dotychczasowych ocen parametrycznych. Jednym z takich doświadczeń był fakt weryfikacji zgłoszonych osiągnięć przez zespoły eksperckie KEJN. Nowy proces ewaluacji nie przewiduje takiej weryfikacji. Wpraw­dzie cały zestaw danych będzie w pełni transparentny, ale jeśli dążenie do tego, by osiągnąć jak najwyższy wynik ewaluacyjny będzie postrzegane jako gra z systemem o najwyższy wynik, to transparencja może doprowadzić do zapożyczania złych praktyk w zgłaszaniu dzieł wątpliwych.
  1. Pierwsza ewaluacja ma przebiegać w odniesieniu do pierwszych dwóch lat według dotychczasowych zasad, a w odniesieniu do dwóch ostatnich ─ według nowych. Brak przepisów, które te dwa cząstkowe procesy złączą. Rada liczy, że w procesie konsultacji pojawi się propozycja rozwiązania tego problemu. Rada z zainteresowaniem zapozna się z taką propozycją, bo trudno wskazać taką, która nie miałaby istotnych wad.
  1. Skrócenie listy czasopism polskich (na aktualnej ministerialnej liście B jest 3080 czasopism, z czego tylko 500 będzie objęte wsparciem dla działań zmierzających do znalezienia się w bazach danych Scopus i Web of Science), jak również określenie wykazu prestiżowych wydawców, w sposób nieunikniony wydłuży się czas oczeki­wania na druk publikacji (tak monografii jak i artykułów). W tej sytuacji Rada proponuje rozważenie możliwości uwzględniania w procesie ewaluacji nie tylko osiągnięć już opublikowanych, ale także tych, które zostały przyjęte do druku w wyniku procesu recenzyjnego.
  1. W odróżnieniu od dotychczas obowiązujących przepisów, projekt przypisuje takie same wagi dla każdego kryterium, niezależnie od tego, czy oceniany podmiot jest uczelnią, instytutem PAN lub instytutem badawczym. Budzi to obawy tych instytutów badawczych, które oprócz badań naukowych prowadzą prace związane z opra­co­wywa­niem wdrożeń nowych rozwiązań technicznych i techno­logii na potrzeby gospodarki narodowej. Postulują one rozważenie: zwiększenia wagi kryterium nr 2 kosztem kryterium nr 1, pozostawienie byłego kryterium dot. potencjału naukowego, zwiększenie punktacji za patenty i wzory użytkowe, zniesienie proponowanego limitu za przychody z komercjalizacji, zwiększenie limitu branych do oceny liczby projektów pozyskiwanych na drodze konkursowej, a także zwiększenie punktacji za efekty finansowe badań naukowych. Ponadto warto zwrócić uwagę, że narzucanie przez partnerów gospodarczych ograniczeń możliwości publikowania wyników prac implikuje zasadność niewprowadzania limitów liczb możliwych opisów wpływu działalności naukowej na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki, zwłaszcza, że projekt rozporządzenia przewiduje ocenę tego wpływu przez ekspertów.
  1. Rozporządzenie przewiduje w §9 ust. 1 specjalną premię ‘za współautorstwo’  najwyżej punktowanych artykułów naukowych. W pełni rozumiejąc racjonalną intencję Autorów tego rozwiązania, Rada zwraca uwagę, ze przepis ten stwarza niebezpieczną pokusę: dopisanie do takiego artykułu współautora spośród osób z zerowym dorobkiem pozwala uzyskać za każdego takiego „współautora” dodatkowe (co najmniej) 15 punktów za trzy prace z dołu tabeli, które byłyby odrzucone na mocy §7 ust. 10.
  1. W §6 ust. 4 zawarta jest lista form publikacji, których nie zalicza się do kategorii artykułów naukowych. Na liście tej znajduje się edytorial. Rada zwraca uwagę, że pod nazwą tą kryją się opracowania o bardzo różnym ciężarze gatunkowym. Na przykład, w dziedzinie nauk medycznych lub biologicznych powierzenie autorstwa edytoriala jest dużym wyróżnieniem, na które zasługuje tylko osoba, posiadająca dostatecznie gruntowną wiedzę, by w syntetyczny sposób przedstawić najnowsze osiągnięcia nauki.
  1. Sporo obaw w środowisku budzi napięty harmonogram ewaluacji oraz obawy o stan przygotowania systemu do przyjęcia tak obszernych i szczegółowych danych.

Wykazy wydawnictw monografii naukowych oraz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych

To bardzo ważne rozporządzenie, gdyż z niego będzie wynikać ocena poszczególnych osiągnięć. Przedłożona propozycja ma charakter algorytmu, który w obiektywny sposób waży znaczenie poszczególnych czasopism naukowych. Podejście takie ma jednak pewne wady.

  1. Algorytm oparty jest na SNIP (Source Normalised Impact per Paper), natomiast w rozporządzeniu nie wskazano, czy jest to wersja sprzed 2012 r., czy też wersja zmieniona w 2012 roku. Ponadto, oparcie ewaluacji w sposób automatyczny na jednym systemie, prowadzonym przez jedną z holenderskich uczelni, grozi ewentualną niestabilnością systemu, np. ze względu na ewentualne, kolejne wersje. Warto też pamiętać, że istnieją jeszcze inne parametry, użyteczne w tym kontekście, np. SJR.
  2. Artykuły naukowe omawiające system SNIP podkreślają jego skuteczność w porówny­waniu cytowalności artykułów naukowych w odległych od siebie metodologicznie dyscyplinach nauki. Jednocześnie sami autorzy tego systemu podkreślają, że ów wskaźnik staje się zawodny dla czasopism publikujących mniej niż 50 prac w roku. Analiza danych zawartych w bazach Journal Indicators i Scopus wskazuje tymczasem, ze w różnych dyscypli­nach jest wiele takich czasopism: od kilkunastu procent ogółu czasopism dyscypliny (np. matematyka, ale także biochemia, chemia, fizyka z astronomią, medycyna) do ponad czterdziestu procent czasopism w kategorii Arts and humanities. Są wśród zarówno czasopisma świetne (w matematyce np. Annals of Mathematics czy Acta Mathematica), jak i słabe (w matematyce np. Boll. Soc. Mat. Mexicana, gdzie krótką notkę opublikować może praktycznie każdy). Trudno byłoby obronić standard oceny, który  zrównuje powyższe czasopisma.
  3. Nawet pobieżne porównanie publicznie dostępnych danych z bazy Scopus ze stronami internetowymi lub drukowanymi wersjami czasopism wskazuje, że wiele czasopism ma w bazie Scopus liczbę publikacji z lat 2014–16 znacznie zaniżoną, co powoduje zawyżenie wskaźnika SNIP.
  4. Istnieją dobre czasopisma naukowe, które programowo deklarują swoją nieobecność w bazie Scopus.

W opinii Rady, możliwym rozwiązaniem tych problemów byłoby powołanie zespołu ekspertów, który przedstawi finalną listę czasopism wraz z przypisaną do nich punktacją oraz – co równie istotne ─ z wykazami dyscyplin nauki, które reprezentują.

Aby tę listę wytworzyć, zespół ten mógłby posłużyć się opisaną procedurą z wykorzy­staniem parametru SNIP (i podobnych), korygując ją jednak w tych przypadkach, gdy jest to niezbędne. Bez takiej korekty efektów działania parametru SNIP np. w dziedzinie nauk medycznych grozi ograniczenie listy najwyżej punktowanych czasopism do tych z zakresu onkologii.

Jeszcze inną sprawą jest kwestia oceny renomy wydawnictw. W §3, pkt b) znajdujemy kryterium:

prowadzenie przez wydawnictwo globalnej dystrybucji i publikowanie recenzowanych monografii naukowych w co najmniej 4 dziedzinach nauki.

Ostatnia część tego kryterium jest w opinii Rady zbyt restrykcyjna, gdyż eliminuje uznanych wydawców, dedykowanych publikowaniu prac naukowych z zakresu jednej dyscypliny nauki, np. z dyscypliny ekonomia i finanse.

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Uchwałę otrzymuje Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Prof. Zbigniew Marciniak

 

Brak tagów

Pobierz darmowe oprogramowanie
do przeglądania plików